Relacja z mojego majowego polowania na rogacze, połączonego z pilnowaniem zasiewów. Udało się przepłoszyć lochę i strzelić dwa odyńce. Ponadto doszło do wyjątkowego spotkania z wilkiem, który nie dawał spokoju dzikowi. Znalazło się miejsce na ujęcia z termowizji Guide. Coraz bardziej lubię się z pociskiem Norma Oryx w 6.5 Creedmoor.
